Artykuły
Kategorie
Nowości
- Potrójne dostrajanie
- Piątek i niedziela
- 6.0
- Lipowiec z innej perspektywy
- He he Che-chło
- Pierwsza w sezonie
- Panoramicznie
- Deuter Race X Air
- Ostatnie 50 metrów
- Hala Radziechowska
Linki
- all-mountain.pl
- bikeblog - Piotr Zarzycki
- bikeboard.pl
- bikertrzebinia.pl
- emtb.pl
- enduroriderz.pl
- ghetto-freeriders.blog.pl
- onthebike.com
- rower.com
- rowerowe.net
- southbike.pl
Archiwa
- kwiecień 2008
- marzec 2008
- luty 2008
- grudzień 2007
- listopad 2007
- październik 2007
- wrzesień 2007
- sierpień 2007
- lipiec 2007
- czerwiec 2007
- maj 2007
- kwiecień 2007
- marzec 2007
- luty 2007
Wyszukaj
Kontakt
Nowy amor !!!
Właśnie stałem się posiadaczem nowego widelca. Nowy nabytek to stary (bo z 2002 roku) Bomber (a jakże) MXC Air + ECC o skoku 100mm. Tego mi było trzeba: pneumatyczna sprężyna - idealnie dopasuje się do mojej wagi. 100mm skoku - ile chcieć więcej przy hardtailu? Blokada skoku - na podjazdy to jest to! No i jeszcze wewnętrzna regulacja tłumienia powrotu - i dobrze, że wewnętrzna, ustawi się raz i będzie, nikt nie pokręci i nie ma kolejnej wajchy która się może urwać). Kupiłem toto od kumpla, który lojalnie ostrzegał - ten widelec nie był serwisowany od nowości! Przywlokłem do domu rozebrałem - olej - standard - kolor czarny, i metalicznie połyskujące plamy. Ale prawdziwy hardkor zaczął się jak wyjąłem górne lagi. Na dole goleni, na długości około 10 cm czarne i szare nieregularne krechy. Myślę sobie - super, lagi do wymiany. Ale macam to, a to jakieś takie dziwne. wziąłem śrubkręt i delikatnie poskrobałem - schodzi! No to próbuje myć benzyną… nici. Rozpuszczalnik - też nic. Rozpuszczalnik do klejów - nie tym razem. Birol - kupa… :-/ Zostało mi tylko jedno. Prawie dwie godziny, siedziałem i drapałem teflon kluczem imbusowym (kluczem - bo jest na tyle ostry aby schodził brud i na tyle tępy, że nie porobiłem zarysowań). W końcu zeszło całkowicie. Teraz tylko zostało mi zalać olejem (zaleję olejem 5W zamiast domyślnego 7.5, czytałem na grupie dyskusyjnej, że amor jest żwawszy dzięki temu zabiegowi, a jakby co zawsze można wylać i nalać innego) i napompować, ale to już jutro, w domu i tak nie mam pompki do amorów.
Kategorie: Sprzęt
Skomentuj (0)
26 luty 2007, 20:38
Horror “Powrót mechanika”
Oto już 1 marca rozpocznie sie horror prawdziwy - “Powrót mechanika” - wracam do pracy w waszym ulubionym sklepie rowerowym na Grunwaldzkiej! Niesamowity duet, pan Marek i pan Darek znów będą wspólnymi siłami pastwić się nad jaworznickimi bikerami (a dokładniej, nad ich rowerami).
Drżyjcie hamulce i przerzutki, zostaniecie WYREGULOWANE!
Drżyjcie widelce, zostaniecie PRZESERWISOWANE!
Drżyjcie tarczówki, zostaniecie ODPOWIETRZONE!
Drżyjcie pakiety, zostaniecie DOKRĘCONE!
Drżyjcie piasty i stery, zostaniecie PRZESMAROWANE!
Drżyjcie koła, zostaniecie ZAPLECIONE i WYCENTROWANE!
I wreszcie, drżyjcie rowery z marketów,
zostaniecie ROZEBRANE NA CZĘŚCI i ZŁOŻONE DO KUPY, i…
i cóż z tego, niektórym to już nic nie pomoże… ;-)
Kategorie: Blog
Skomentuj (0)
26 luty 2007, 12:21