Artykuły
Kategorie
Nowości
- Potrójne dostrajanie
- Piątek i niedziela
- 6.0
- Lipowiec z innej perspektywy
- He he Che-chło
- Pierwsza w sezonie
- Panoramicznie
- Deuter Race X Air
- Ostatnie 50 metrów
- Hala Radziechowska
Linki
- all-mountain.pl
- bikeblog - Piotr Zarzycki
- bikeboard.pl
- bikertrzebinia.pl
- emtb.pl
- enduroriderz.pl
- ghetto-freeriders.blog.pl
- onthebike.com
- rower.com
- rowerowe.net
- southbike.pl
Archiwa
- kwiecień 2008
- marzec 2008
- luty 2008
- grudzień 2007
- listopad 2007
- październik 2007
- wrzesień 2007
- sierpień 2007
- lipiec 2007
- czerwiec 2007
- maj 2007
- kwiecień 2007
- marzec 2007
- luty 2007
Wyszukaj
Kontakt
Na zachód
Jesień jest jedną z piękniejszych pór roku do rowerowania. Powietrze jest bardziej przejrzyste, nie jest do przesady gorąco, słońce, gdy już jest nisko, wspaniale koloruje wszystko odcieniami złota i czerwieni. Tylko niestety nisko jest już w okolicach godziny 19, i jakoś bardzo szybko spada zupełnie. Ale warto uchwycić ten moment, najlepiej na kliszę bądź matrycę. Najciekawiej z całą pewnością było by w górach, ale z braku owych trzeba zadowolić się czymś innym. Pola z industrialnymi budynkami w tle są bardzo interesującą alternatywą. Właśnie z tą myślą wybrałem się na Długoszyn - tam jest wszystko co potrzeba. Pola na pierwszym planie, elektrownia na dalszym, a do tego całkiem spore jak na nasze miasto wzniesienie, z którego wszystko pięknie widać. Efektem wycieczki jest galeria - zapraszam.
PS. Zupełnie z innej beczki - niejednokrotnie słyszy się, że supercienkie dętki puszczają powietrze. Sam byłem o tym przeświadczony, tym bardziej, że ostatnio potrzebowałem podskoczyć gdzieś na rowerze i musiałem pompować przednie koło (dętka Maxxis Ultralight). Nie było zupełnego flaka, ale jednak ciśnienie było zbyt niskie. Tymczasem ostatnia rutynowa kontrola (poszedłem sobie na rower popatrzeć ;) ) wykazała zupełnie coś innego - polecam zdjęcie 1, zdjęcie 2 i zdjęcie 3. Na razie tego nie ruszam. Dopompować raz na dwa tygodnie mogę, a jak siedzi korek to niech siedzi…
Kategorie: Fotografia
Skomentuj (1)
27 wrzesień 2007, 22:45
Wieczorne kręcenie
W ramach oswajania czterech liter z siodełkiem przejechałem już około 70 km, rozbite na dwie wieczorne wycieczki. Powiadają, że przez pierwsze 100 - 150 km tyłek przyzwyczaja się do siodełka. W moim przypadku wypadało by to nazwać miłością od pierwszego wejrzenia. Siodełko jest rewelacyjne, polecam każdemu kto będzie miał okazję je kupić. Obie wycieczki, o których wspominałem odbyły się wieczorem, tak że wracałem już zupełnie po ciemku (lampki oczywiście mam, Batmana nie udaję) Na pierwszej z nich nie zrobiłem żadnego ciekawego zdjęcia, przynajmniej tak mi się wydaje. Ponadto wszystkie fotki z tej wycieczki powstały niemalże w jednym miejscu, nie ma żadnej chronologii. Druga wycieczka jest lepiej udokumentowana - dzisiejszą galerią. W dodatku chciało mi się bawić i fotki są w technice HDR (ale nie porównujcie mnie proszę z jakimiś hadeerowymi wyjadaczami) - mają dużo kolorów, dużo szczegółów i dużo kilobajtów. Proszę o cierpliwość podczas ładowania ;)
Zapraszam do galerii…
Kategorie: Fotografia, Sprzęt
Skomentuj (1)
07 wrzesień 2007, 00:56