Artykuły

Kategorie

Tereny

Nowości

Linki

Archiwa

Wyszukaj


Kontakt

Urlop - dzień 3.  

Urlop - dzień 3. Galeria.Kolejny dzień urlopu upłynął pod znakiem zdobywania Skrzycznego - o zgrozo - na rowerach, a dokładniej rzecz ujmując najczęściej obok rowerów. Ja kiedyś już wchodziłem na tę górę, od strony Ostrego i powiedziałem sobie “nigdy więcej” ale… czego się nie robi dla ukochanej kobiety ;) Na szczęście ta jedna wycieczka przekonała także i ją do korzystania z niewątpliwego dobrodziejstwa jakim jest wyciąg krzesełkowy. I to pomimo wszystkich niesprzyjających okoliczności - z rowerem na krzesełku trzeba siedzieć samemu, raczej nie da się zamknąć zabezpieczenia, a Kasia ma lęk wysokości. Naprawdę ją podziwiam. Na górze nie zabawiliśmy zbyt długo ze względu na mocny wiatr. Ruszyliśmy zielonym szlakiem w kierunku Malinowskiej Skały, następnie w stronę Malinowa i omijając trawersem (znów droga maratońska) Malinów wylądowaliśmy na Przełęczy Salmopolskiej. Stamtąd zjazd asfaltowymi serpentynami do Szczyrku zakończył naszą króciutką wycieczkę.

Trasa: Szczyrk - Skrzyczne - Malinowska Skała - Przełęcz Salmopolska - Szczyrk (~25 km)

Zapraszam do galerii…

Kategorie: Blog, Wycieczki rowerowe Skomentuj (1) 15 sierpień 2007, 19:53


Urlop - dzień 2.  

Urlop - dzień 2. Galeria.Drugi dzień urlopu zaczął się gdzieś w środku nocy i w całości prawie upłynął na podróżowaniu. Najpierw pociągiem do Cieszyna a stamtąd po krótkiej przerwie na jedzonko i kawkę już na rowerach do Szczyrku. Jechaliśmy raczej z ominięciem najgłówniejszych dróg, przez Goleszów, w Ustroniu trawersem Lipowskiego Gronia (szła tamtędy trasa Bike Maratonu, tylko że w drugą stronę, nie zazdroszczę ;) ), Brenną i przełęcz Karkoszczonkę co zaoowocowało pchaniem rowerów pod górę. No ale cóż - bez przygód byłoby nudno! Nie obeszło się bez złapania gumy, ale cóż - jw. Na szczęście była to jedyna guma podczas całego urlopu. Na ścieżce trawersującej Lipowski Groń jakiś na oko ponad 70cio letni dziadek pogratulował nam formy - my jemu skrycie też… Ciekawe czy i mnie będzie się chciało w tym wieku z kijkiem po górach łazić. A może jeszcze będę na jakimś trekkingu ciupał po terenie??

Trasa: Cieszyn - Goleszów - Ustroń - Brenna - Przełęcz Karkoszczonka - Szczyrk (~42 km) + dojazd rano na dworzec PKP (~6 km)

Zapraszam do galerii…

Kategorie: Blog, Wycieczki rowerowe Skomentuj (0) 15 sierpień 2007, 18:47


Urlop - dzień 1.  

Urlop - dzień 1 - galeria.Dziś zacząłem urlop! Możliwość wstania w dzień roboczy około godziny 10 to coś pięknego. Jutro niestety już nie będzie tak wesoło, ponieważ muszę wstać około 5 rano… Rowerem do Szczakowej, ciufą do Cieszyna, i dalej z moją Lepszą Połówką już na rowerach do Szczyrku, gdzie zostajemy na tydzień. Cały dzisiejszy dzień upłynął mi na nicnierobieniu, przerywanym przez załatwianie resztek zakupów, przygotowania roweru itp. Pozostało mi jeszcze tylko wrzucić wszystko do plecaka i iść spać. Samo wrzucanie jednak to nie taka prosta czynność, ponieważ plecak ma tylko 14 litrów z czego 2 od razu trzeba odjąć na bukłak z piciem. Niemniej jednak, testy wykazały, że bez trudu upcham się w ten plecak na, w sumie, 8 dni. Ponieważ urlop będziemy spędzać aktywnie, na rowerze, postaram się opisać trasy i zamieścić jakieś fotki, ale następny urlopowy wpis pojawi się dopiero po powrocie, czyli po przyszłej niedzieli (raczej grubo po niedzieli). Również po niedzieli postaram się dopisać do tego postu listę rzeczy które zabieram - taki plan minimum na wypady rowerowe, gdzie taskać na plecach 20 kg bagażu jest rzeczą nie do pomyślenia - może komuś się to przyda. Do zobaczenia (przeczytania?).

Zapraszam do galerii…

Kategorie: Blog Skomentuj (0) 03 sierpień 2007, 22:37


XIII Wyścig Rowerów Górskich Amatorów  

Dziś, jako że mamy pierwszą sobotę maja, już po raz 13 odbył się super-ultra amatorski wyścig w Jaworznie w rejonie Chrząstówki, Warpia i Dobrej. Pogoda jak na ściganie dopisała, było w miarę ciepło, ale bez słońca, tak więc żar z nieba się nie lał. Frekwencja nie była zachwycająca, na moje oko ciut ponad setkę rowerzystów. Zgodnie z moimi niepisanymi zasadami nie startowałem w wyścigu, byłem tylko kibicem i fotografem dla mojej lepszej połówki.

Od czasu mojego ostatniego startu w tym (i zarazem jakimkolwiek) wyścigu minęło już trochę czasu - i stwierdzam, że jaworznicki WRGA może nie zszedł na psy, ale na pewno znacznie zbiedniał. Nie było nagród losowanych wśród uczestników, ba, nie było nawet dyplomu ukończenia wyścigu. Nawet mapka trasy na tablicy informacyjnej była teraz jakaś taka mniejsza….

Na zakończenie garść pozdrowień: dla mojej Ukochanej, znajomych z forum rowery.jaworzno.pl, i Biker Trzebinia, które zjawiło się licznie w klubowych, jednakowych, budzących respekt u małolatów koszulkach ;)

PS1. Jak już odpoczniecie po wyścigu, to może zajmiecie się czymś poważniejszym, tj. znajdziecie czas na jakąś wycieczkę :P
PS2. Być może pojawią się tu jakieś fotki….

Kategorie: Blog Skomentuj (2) 05 maj 2007, 22:16


Horror “Powrót mechanika”  

Oto już 1 marca rozpocznie sie horror prawdziwy - “Powrót mechanika” - wracam do pracy w waszym ulubionym sklepie rowerowym na Grunwaldzkiej! Niesamowity duet, pan Marek i pan Darek znów będą wspólnymi siłami pastwić się nad jaworznickimi bikerami (a dokładniej, nad ich rowerami).

Drżyjcie hamulce i przerzutki, zostaniecie WYREGULOWANE!

Drżyjcie widelce, zostaniecie PRZESERWISOWANE!

Drżyjcie tarczówki, zostaniecie ODPOWIETRZONE!

Drżyjcie pakiety, zostaniecie DOKRĘCONE!

Drżyjcie piasty i stery, zostaniecie PRZESMAROWANE!

Drżyjcie koła, zostaniecie ZAPLECIONE i WYCENTROWANE!

I wreszcie, drżyjcie rowery z marketów,

zostaniecie ROZEBRANE NA CZĘŚCI i ZŁOŻONE DO KUPY, i…

i cóż z tego, niektórym to już nic nie pomoże… ;-)

Kategorie: Blog Skomentuj (0) 26 luty 2007, 12:21


« Nowsze wpisy
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape