Artykuły

Kategorie

Tereny

Nowości

Linki

Archiwa

Wyszukaj


Kontakt

Chill out  

Zupełnie inny teren. Uderzający swoją łagodnością. W miejsce wysokich gór głębokie jeziora. Zamiast kilometrów podjazdów kilometry szutrówek. Hektary gęstych lasów zastąpione hektarami pól i pastwisk. Tylko kamienie zostały. Ale także zupełnie inne, nie ostre skalne odłamki, lecz wyszlifowane przez lodowiec otoczaki. Szare, pomarańczowe, czerwone…

Zupełnie inna jazda. Zamiast fulla o sporym skoku stalowy sztywniak. Ale nie o to tutaj chodziło. W końcu czas urlopu to czas odpoczynku. Rower przeplatany z grillowaniem i pływaniem łódką. Wszystko okraszone jakże innymi od wszystkich znanych, widokami. I może przez to tak pięknymi.

Jeden obraz to więcej jak tysiąc słów - zapraszam do galerii zdjęć.

Kategorie: Fotografia Skomentuj (0) 18 sierpień 2008, 23:29


Pierwsza w sezonie  

Jako że zrobiło się nieco cieplej, wybrałem się w poprzedni weekend na pierwszą w sezonie przejażdżkę - w poszukiwaniu symptomów nadchodzącej wiosny. Standardowo celem wycieczki były kamieniołomy na Pieczyskach - jakoś bardzo lubię tamte tereny, może ze względu na fajnego singielka biegnącego dookoła wyrobiska… Symptomów zbyt wielu nie było, był za to zalatujący postnukleranością charakterystyczny wszystko w szaro brązowych kolorach krajobraz. Zielone były jedynie choinki - ale one zielone są zawsze. Mniejsza już o aspekty widokowe, najważniejsze dla mnie, że znów wsiadłem na rower. Zima była ciężka (jeśli chodzi o ilość pracy, nie mrozy i śniegi) i niezbyt wiele pracowałem “nad sobą” - zaskutkowało to subiektywnym wrażeniem, że przysiady będę musiał w tysiącach liczyć zanim forma będzie na jako takim poziomie. Chyba zapiszę się na jaką siłownię… będę płacił, to będzie motywacja aby ćwiczyć ;)

Tymczasem zapraszam do galerii, do której mam kilka uwag:

1. Przede wszystkim, można wybrać wersję - flash lub zwykły html (przy czym zdecydowanie polecam tę pierwszą).

2. Panoramy można powiększyć klikając nań w wersji html, lub na link zoom po lewej stronie w wersji flashowej.

3. Nie linczujcie mnie za jakość zdjęć, to były pierwsze terenowe próby nowego aparatu.

4. Failo, jeśli to oglądasz, to nie krzycz że podebrałem ci sposób podpisywania fotografii - to zgodnie z zasadą “uczymy się od najlepszych”… ;)

Kategorie: Blog, Fotografia, Wycieczki rowerowe Skomentuj (0) 01 marzec 2008, 01:33


Panoramicznie  

Gdzieś to wyczytałem - w rowerach najpiękniejsze jest to, że poszerzają nasz świat. Dlatego warto wozić ze sobą aparat i łapać ten świat na kliszę czy kartę pamięci. Szeroko.

1. Zalew “Łęg” niedaleko Elektrowni Jaworzno III

2. Kopalnia piasku - Jaworzno Jeziorki.

3. Góra Żelatowa widziana z okolic Zagórza.

Więcej panoram w artykule “Panoramicznie”. Zapraszam do oglądania.

Kategorie: Fotografia Skomentuj (3) 19 luty 2008, 00:15


Hala Radziechowska  

Hala Radziechowska - foto: Gruby

Najwyraźniej na świecie nie tylko ja ulegam urokowi tego miejsca. W ostatnim wpisie przytaczałem fotkę Bodźka, a dziś (w zasadzie wczoraj) dostałem maila od niejakiego Grubego z Będzina, który również zachwyca się Halą Radziechowską: “super miejsce i super zjazd singletrack’iem i zero ludzi”. Co więcej, przysłał mi piękną fotkę (ta wyżej) z pozwoleniem zamieszczenia na stronie - co niniejszym czynię. Fotkę zmniejszyłem, aby się tutaj zmieściła, ale pod tym linkiem znajduje się wersja, którą przysłał mi autor - do pobrania. Takie widoki z pewnością przydadzą się na nadchodzące długie jesienno zimowe wieczory… Macie jakieś ładne zdjęcia z gór? Wysyłajcie, a nuż znajdzie się tutaj na nie miejsce ;)

Kategorie: Blog, Fotografia Skomentuj (7) 06 październik 2007, 01:15


Na zachód  

Na zachód - galeria.Jesień jest jedną z piękniejszych pór roku do rowerowania. Powietrze jest bardziej przejrzyste, nie jest do przesady gorąco, słońce, gdy już jest nisko, wspaniale koloruje wszystko odcieniami złota i czerwieni. Tylko niestety nisko jest już w okolicach godziny 19, i jakoś bardzo szybko spada zupełnie. Ale warto uchwycić ten moment, najlepiej na kliszę bądź matrycę. Najciekawiej z całą pewnością było by w górach, ale z braku owych trzeba zadowolić się czymś innym. Pola z industrialnymi budynkami w tle są bardzo interesującą alternatywą. Właśnie z tą myślą wybrałem się na Długoszyn - tam jest wszystko co potrzeba. Pola na pierwszym planie, elektrownia na dalszym, a do tego całkiem spore jak na nasze miasto wzniesienie, z którego wszystko pięknie widać. Efektem wycieczki jest galeria - zapraszam.

PS. Zupełnie z innej beczki - niejednokrotnie słyszy się, że supercienkie dętki puszczają powietrze. Sam byłem o tym przeświadczony, tym bardziej, że ostatnio potrzebowałem podskoczyć gdzieś na rowerze i musiałem pompować przednie koło (dętka Maxxis Ultralight). Nie było zupełnego flaka, ale jednak ciśnienie było zbyt niskie. Tymczasem ostatnia rutynowa kontrola (poszedłem sobie na rower popatrzeć ;) ) wykazała zupełnie coś innego - polecam zdjęcie 1, zdjęcie 2 i zdjęcie 3. Na razie tego nie ruszam. Dopompować raz na dwa tygodnie mogę, a jak siedzi korek to niech siedzi…

Kategorie: Fotografia Skomentuj (1) 27 wrzesień 2007, 22:45


Starsze wpisy »
Page copy protected against web site content infringement by Copyscape