Artykuły

Kategorie

Tereny

Nowości

Linki

Archiwa

Wyszukaj


Kontakt

Gruntowny test nowego napędu.  

W okolicach 24 maja udało mi się wreszcie złożyć rower - wymieniałem cały napęd plus pakiet. Z pakietem pobiłem chyba rekord - robiłem to sobie na koniec dnia, w serwisie w MK Bike’u i cała operacja (począwszy od zdjęcia starych korb, skończywszy na założeniu nowych tak abym do domu dojechał, gdzieś po drodze pakiet zmieniałem) zajęła mi równe 20 minut. Nowy napęd trzeba było solidnie przetestować - sprzyjającą temu okazją była wycieczka do Gliwic w sobotę (26.05). Zrobiłem w tym dniu łącznie 146.46 km. Po takim dystansie stwierdzam co następuje: jeszcze trochę oryginalnego smaru SRAMa na łańcuchu PC-48 zostało (warunki były pustynne), pakiet zaczął minimalnie cykać - trzeba będzie dokręcić. Dodatkowo, na początku wycieczki przy nacisku na lewą korbę, na biegach 3-5, 3-6 czułem mrowienie w pedałach, pod koniec było znacznie słabsze. Nie mam pojęcia co to było (napęd się musi do siebie dotrzeć?), mam nadzieję, że przejdzie zupełnie. Na fotkach niżej superfajne autościągacze firmy FSA do korb (nigdy mi nie zadziałały, ale wyglądają kozacko), duże liczby i trochę pornografii (jedyne obrażenia powstałe na skutek wycieczki… piekąca sprawa).

FSA Licznik Noga

Kategorie: Sprzęt  30 maj 2007, 22:31


« Upgrade roweru, testów napędu ciąg dalszy….
Trasa maratonu nie biegnie przez Trzy Kopce! »



Zostaw komentarz