Artykuły

Kategorie

Nowości

Linki

Archiwa

Wyszukaj


Kontakt

He he Che-chło

Najbardziej jajcarska wycieczka w tym sezonie. Teraz może być tylko gorzej ;) Zaczynając od końca. Ponad 46 km, niecałe 3h na siodełku - ponad 6 godzin po za domem. Przez te nadmiarowe 3 godziny coś się musiało dziać. Tekstów cytować nie będę, bo wyrwane z kontekstu nie miałyby sensu (umieszczone w kontekstach też sensu nie miały, przynajmniej w jakiejś części). Generalnie wycieczka była inna niż wszystkie do tej pory, ponieważ to nie ja ją organizowałem. Wspaniałe uczucie jechać sobie jako zwykły szary uczestnik i nabijać się z prowadzącego po zgubieniu szlaku ;) Dodatkowo, była to pierwsza wycieczka na której nie tylko ja robiłem zdjęcia - dzięki temu pojawiłem się na kilku fotografiach. Jednak nie jestem do końca przekonany czy to dobrze… Plan wycieczki zakładał przejażdżkę nad Chechło, jeziorko odrobinę za Chrzanowem. Szczęśliwie w obie strony prowadzi zielony szlak rowerowy, który jest zaprojektowany bardzo przytomnie - miłośnik każdego stylu jazdy znajdzie tam coś dla siebie. Nad samym jeziorem spotkaliśmy parkę ciekawskich łabędzi, nastawionych bardzo przyjacielsko pod warunkiem zachowania około 1m odstępu. Po przekroczeniu tej niewidocznej granicy atakowały bez ostrzeżenia :) Po drodze mijaliśmy świetny, dwupoziomowy kamieniołom (Kopalnia i Prażalnia Dolomitu “Żelatowa”), ale zresztą - jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów. Niniejszym zapraszam do galerii - wersja flash | wersja html.

Trasa: Jaworzno - Jaworzno Byczyna - Chrzanów, os. Borowiec - Źrebce - Piła Kościelecka - Chrzanów - Jaworzno Byczyna - Jaworzno (~46 km)

Kategorie: Wycieczki rowerowe  17 marzec 2008, 00:59


« Lipowiec z innej perspektywy
Pierwsza w sezonie »


4 Odpowiedzi do “He he Che-chło”

sebas pisze: 03 kwietnia 2008 o 13:40

co to za aparacik kupiles?

admin pisze: 05 kwietnia 2008 o 16:29

panasonic fz-10 :) ma wszystko czego mi trzeba, tylko to krowa wielka jest…

sebas pisze: 19 kwietnia 2008 o 10:49

ile wazy?

foxiu pisze: 19 kwietnia 2008 o 23:25

wg wagi kuchennej, całość którą biorę ze sobą (aparat z baterią i kartą pamięci, osłona na obiektyw i dekielek, wszystko zapakowane w torbę) waży 830g…


Zostaw komentarz