Artykuły
Kategorie
Tereny
Nowości
- Lot nad kukułczym gniazdem
- Skały Podlesickie
- Enduro, wersja deluxe
- 9° Celsjusza
- Jurajska masakra
- Bagna i mgły
- Tenczynek i dalej
- Ognisko integracyjne
- Wycieczki pieszo rowerowe
- Potrójne dostrajanie
Linki
- all-mountain.pl
- bikeboard.pl
- bikertrzebinia.pl
- emtb.pl
- enduroriderz.pl
- ghetto-freeriders.blog.pl
- onthebike.com
- rower.com
- southbike.pl
Archiwa
- lipiec 2008
- czerwiec 2008
- maj 2008
- kwiecień 2008
- marzec 2008
- luty 2008
- grudzień 2007
- listopad 2007
- październik 2007
- wrzesień 2007
- sierpień 2007
- lipiec 2007
- czerwiec 2007
- maj 2007
- kwiecień 2007
- marzec 2007
- luty 2007
Wyszukaj
Kontakt
Wycieczki pieszo rowerowe Beskid Mały
Zachodnia część Beskidu Małego to maciupeńki fragment gór wciśnięty między Bielsko Białą na zachodzie i dolinę rzeki Soły na wschodzie. Właśnie w tym malutkim fragmenciku znajduje się najwyższy szczyt całego Beskidu Małego - Czupel (933m), a oprócz niego jeszcze kilka szczytów wznoszących się na ponad 800m. To wszystko sprawia, że szlaki są tam z reguły bardzo strome. Właśnie w takiej scenerii miałem przyjemność jeździć na rowerze. Wszystko zaczęło się około 9 rano, gdy na dworcu w Bielsku-Białej wysypaliśmy się w 5 osób z pociągu. Na peronie czekało na nas jeszcze dwóch kumpli i po krótkiej wymianie uścisków dłoni i zdań ruszamy w trasę. Przy tak wielkiej grupie wszystko idzie dość wolno - zanim wjeżdżamy w teren zaliczamy jeszcze po drodze kilka sklepów. W końcu zaczyna się teren, a wraz z nim pchanie. Podejście na Gaiki od strony Straconki jest masakryczne, ale patrząc z szerszej perspektywy wcale nie takie złe. Ale nie uprzedzajmy faktów, jak mawia pan Wołoszański. Z Gaików czeka na nas zjazd na przełęcz U Panienki - na początku łatwy i szybki, końcówka natomiast stroma i mocno kamienista - wystarczająco aby zabarwić mi kolano i goleń na żywy czerwony kolor ;) Z przełęczy zaglądamy do Źródła Maryjnego - prowadzi tam wąska, stroma i bardzo techniczna ścieżka, w większości do przejechania, choć nie ma to większego sensu - za parę minut i tak pchamy rowery do góry. Tuż przed Hrobaczą Łąką poważna awaria - Kamil traci tylny hamulec. Na szczęście śrubkę trzymającą klocki w zacisku da się zastąpić odpowiednio spreparowaną i skróconą szprychą. Zjazd z Hrobaczej jest rewelacyjny, 5km grzania w dół, nie jest ani zbyt trudno, ani zbyt łatwo, po prostu miód. Po tym odcinku trzeba dopchać się asfaltem do Międzybrodzia Bialskiego. Tam z chmur towarzyszących nam już od Hrobaczej Łąki zaczyna padać deszcz. Dodatkowo, czerwony szlak, którym pchamy się (dosłownie) pod górę jest niesamowicie stromy. Jedyne pocieszenie to to, że szybko nabieramy wysokości. Deszcz także szybko się kończy, i już w suchych warunkach możemy podziwiać panoramę rozpościerającą się ze szczytu Czupla. Zjazd z tej góry jest szeroki i łatwy, choć, jak udowadnia Adrian, można zgubić na nim łańcuch ;) Po przerwie technicznej napieramy na Magurkę Wilkowicką. W schronisku ciepła herbatka i jedzonko - kiełbasa na gorąco pozytywnie mnie zaskoczyła - szczególnie jeśli chodzi o jej ilość. Po za tym wszystko w górach smakuje lepiej ;) Z Magurki błyskawicznym czerwonym szlakiem mkniemy do Wilkowic i dalej szosą do Bielska. A tam, przemiła pani o metalicznym głosie informuje, że pociąg do Katowic jadący planowo o 20.00 jest opóźniony o 50 minut… Zawiało grozą, na szczęście kolejny skład (z 20.10) był podstawiany w Bielsku i ruszył bez opóźnień… Zapraszam do galerii.
Trasa: Bielsko-Biała - Straconka -Gaiki - Przełęcz U Panienki - Hrobacza Łąka - Porąbka - Międzybrodzie Bialskie - Czupel - Magurka Wilkowicka - Łysa Przełęcz (Siodło) - Wilkowice - Bielsko-Biała (~43km)
Ciekawe linki:
Galeria Tomka: http://all-mountain.pl/zdjecia/g28/index.html
Galeria Marcina: http://picasaweb.google.co.uk/marcingilner/GRyPoRazKolejny
Galeria Kamila: http://picasaweb.google.com/kamo6061/BeskidMaY11Maja2008
Galeria Roberta: http://picasaweb.google.pl/robert.bista/BaskidMaY110508
Kategorie: Wycieczki rowerowe
14 maj 2008, 22:56
5 Odpowiedzi do “Wycieczki pieszo rowerowe”
sebas pisze:
16 maja 2008 o
17:03
ostatnia fotka, esencja gor. mam nadzieje, ze niebawem mi sie trafi taki zachodzik gdzies na grani…
MackoS pisze:
16 maja 2008 o
18:25
Ładna wycieczka i w moich stronach :) Polecam zjazd z Czupla do Łodygowic :)
Darek - mała prośba, daj namiar na swoję galerię na picasie, ewentualnie zrób taką na chwilę, tak by można ściągnąć całość fotek w oryginalnym rozmiarze.
-dzięki-
foxiu pisze:
16 maja 2008 o
23:05
@MackoS: znam ten zjazd, przynajmniej pierwszą część i faktycznie, zacny jest. Kiedyś na pewno go zrobimy, niech tylko skończą robić tory między BB a Łodygowicami, żeby dało się stamtąd wydostać :)
MackoS pisze:
20 maja 2008 o
15:01
No to trzeba się będzie kiedyś wspólnie wybrać na jakieś enduro :) pozdr
Zostaw komentarz